Depresja poporodowa u mężczyzny

sie 17, 2021 | blog, Połóg

Depresja poporodowa u mężczyzny

My, kobiety, możemy być słabe, możemy płakać albo sobie nie radzić. Oczywiście, nie zawsze w stu procentach, ale trzeba to przyznać – na kobiece łzy zdecydowanie istnieje przyzwolenie społeczne. Pamiętasz, co pomyślałaś po raz pierwszy, gdy usłyszałaś hasło „depresja poporodowa u mężczyzny”? 

Jakakolwiek odpowiedź by nie była – ta rzecz naprawdę się dzieje i z niektórych źródeł wynika, że dotyka nawet 20% mężczyzn. Czyli co piątego ojca. To dość sporo, prawda? Najgorsze jest to, że statystyka może być nawet większa. To zjawisko niezwykle ciężko jest zbadać – mężczyźni w dalszym ciągu odczuwają ogromną trudność w przyznawaniu swoich emocji. To przykre rezultaty wychowania „chłopaki nie płaczą”. Płaczą i płakać powinni, jednak w naszym społeczeństwie wciąż udajemy, że jest inaczej. 

Depresja poporodowa u mężczyzny – przyczyny 

Powiedziałybyśmy, że pierwszą przyczyną jest niewątpliwie tłumienie emocji przez brak przyzwolenia społecznego na męskie łzy. Nawet przy wspierającej partnerce wielu mężczyzn zwyczajnie boi się płakać – nie chcą być ocenieni, odrzuceni, jest im wstyd. Nie przyznają, że jest im ciężko, ponieważ czują, że muszą być twardzi. Zwłaszcza teraz, gdy na świecie pojawił się ich potomek. 

Myślą, że nie mogą niczego powiedzieć, skoro to ich partnerka przeszła przez trudy ciąży i porodu. To nieprawda – każdy ma problemy na swoją własną miarę. Owszem – poród to jest przeżycie, ale nie wolno bagatelizować uczuć i emocji naszych partnerów. 

Mężczyźni czują się mocno przytłoczeni strachem o to, czy na pewno będą dobrymi rodzicami. Czy odnajdą się w roli ojca. Czy będą wiedzieć, jak zająć się maleństwem. 

Są też nierzadko bardzo, bardzo zmęczeni nieprzespanymi nocami – nie mniej niż ich partnerki – jednak decydują się tym faktem z nikim nie podzielić, z obawy przed oceną. 

Na początku rodzicielstwo może być naprawdę przytłaczające. Nierzadko świeżo upieczeni ojcowie dopiero wtedy zdają sobie sprawę z tego, że ich życie faktycznie zmieniło się o 180 stopni. Teraz już nie będą najważniejsi dla siebie ani dla partnerki – to miejsce zajmuje noworodek. 

Oczywiście jest to naturalna kolej rzeczy. Ale to nie zmienia faktu, że nowi rodzice mogą tęsknić za tym, co było. Nie czyni to z nich gorszych rodziców! To po prostu ludzkie. 

Depresja poporodowa u mężczyzny – objawy 

Przejdźmy zatem do objawów. Jeśli Twój partner: 

  • częściej się kłóci, czuje ciągłą złość,
  • nadużywa alkoholu,
  • nadużywa innych środków psychoaktywnych, 
  • izoluje się od przyjaciół, rodziny, współpracowników, 
  • często boli go głowa, ale też mięśnie, 
  • ma problemy z trawieniem, zmniejszony apetyt, 
  • oddaje się wyłącznie pracy, 
  • jest cały czas zmęczony,
  • nie cieszy go jego hobby.

Może to oznaczać, że do czynienia macie z depresją poporodową. Pamiętaj jednak, że diagnozę postawić może tylko specjalista – zachęć zatem partnera do udania się do psychoterapeuty! 

Jeszcze jedno – innym objawem depresji poporodowej mogą być zachowania przemocowe. I słowne, pasywno-agresywne, granie na emocjach, wzbudzanie poczucia winy. Depresja to ciężka choroba i Twój partner ewidentnie potrzebuje pomocy, ale musisz też zadbać o siebie. 

Postaw granice, nie pozwól na igranie na Twoich uczuciach i emocjach. Jesteś tak samo ważna, jak i on, i Wasze dziecko. Jeśli jego zachowania przekraczają granice, jeśli nie otrzymujesz wsparcia, czujesz się gorzej – poproś o pomoc! 

Co robić w przypadku depresji poporodowej partnera? 

Dać mu przestrzeń i czas, ale okazywać wsparcie. Pokazać, że nie jest w tym wszystkim sam, że i Ciebie przerażają niektóre sprawy. Pokaż mu, że jesteś przy nim i że może poczuć się słaby. 

Szczerze z nim porozmawiaj. Nie będzie pewnie to proste, ale pomogą komunikaty podobne do „też się boję”, „jestem przy tobie”. Niech nie czuje się odosobniony w lęku! Zapytaj też, czego potrzebuje. Może odpowiedzieć, że niczego – w porządku. Jeśli mężczyzna nie reaguje tak, jak się podziewasz, jest rozdrażniony – nie proponuj psychoterapii, ponieważ od razu mocno zniechęci się do tego pomysłu. 

Trudno jest doradzić w takiej kwestii, ponieważ sytuacje są różne, różne relacje i różni ludzie. Zastanówmy się zatem, czy jest możliwość, aby zapobiec depresji poporodowej mężczyzny? 

Czy da się zapobiec depresji poporodowej u mężczyzn? 

Nie ma na to danych, jednak uważamy, że rozmowa jest dobra na wszystko. Jeśli stworzycie silną relację opartą na wzajemnym szacunku i zaufaniu, partner nie powinien mieć oporów przed tym, aby podzielić się z Tobą swoimi troskami. 

Bądźcie dla siebie szczerzy, dobrzy i życzliwi. Przed porodem porozmawiajcie o tym, czego się boicie, co Was przeraża, co wydaje się Wam najtrudniejsze, a co może nie sprawić kłopotu. Po porodzie rozmawiajcie ze sobą cały czas, w celu konfrontacji swoich wcześniejszych domysłów. 

To bardzo Was otworzy i sprawi, że będziecie sobie jeszcze bliżsi. Bliskości sprzyjają też wspólne aktywności – możecie uprawiać jogę, kiedy jesteś w ciąży albo chodzić na spacery. Do aktywności fizycznej zachęcamy zawsze, bo jest doskonała dla mózgu, ale wiemy, że nie zawsze się chce. Nawet oglądanie filmu – byle razem – też będzie w porządku! 

Zaangażuj partnera od początku we wszystko. Niech towarzyszy Ci w badaniach, nie odmawiaj pomocy, chyba że przekracza Twoje granice. Te zawsze wyznaczaj – to również daje w związku poczucie bezpieczeństwa. 

Pamiętaj – jeśli Twojego partnera przestało cokolwiek cieszyć, czuje się źle, widzisz, że jest przybity. Ma kłopoty ze snem, nie interesuje go seks, co więcej – masz wrażenie, że jest nieobecny, może to świadczyć o depresji poporodowej. Tutaj najlepiej pomoże specjalista, ale nie zawsze będzie on konieczny. Psychoedukacja również jest wartościowa. Niektórym ludziom ciężko otworzyć się na pomoc kogoś „obcego”, dlatego bez obaw wskaż odpowiednie strony, gdzie znajdują się rzetelne informacje. 

Trzymamy za Was kciuki! Mamy nadzieję, że w Twoim przypadku o depresji poporodowej (u dwojga partnerów!) będziesz tylko czytać. Jeśli jednak nie, pamiętaj, że można z tego wyjść. Wiemy to – należy tylko wiedzieć, gdzie szukać pomocy. 

https://czterytrymestry.pl/kursy/

0 komentarzy

Wyślij komentarz