Podcast #15: Naturalna pielęgnacja w ciąży – rozmowa z Dominiką Chirek

Dominika Chirek prowadzi profil na Instagramie i bloga Naturalnie Proste. Rozmawiałyśmy o naturalnej pielęgnacji w ciąży i naturalnych kosmetykach. 

Podcast znajdziesz również w: 


🎧 Spotify
🎧 iTunes 

Kosmetyki naturalne = zrobione w domu?

Wiele lat temu, gdy wybór w sklepach był znikomy, naturalnymi kosmetykami mogliśmy nazwać jedynie takie zrobione przez nas samodzielnie w domu – z użyciem np. płatków owsianych czy żółtka. Od tego czasu bardzo wiele się zmieniło i dzisiaj kosmetyki naturalne to potężna, dobrze funkcjonująca branża kosmetyczna, która stale się rozwija. 

Oczywiście nadal można sobie zrobić peeling z fusów od kawy, bo działa on naprawdę wspaniale na skórę m.in. dzięki wspaniałych właściwościom kofeiny. Jeżeli jednak chodzi o bardziej skomplikowane kosmetyki jak kremy, balsamy, toniki, lepiej zostawić je profesjonalistom. 

Nie ufaj deklaracjom producenta na opakowaniach 

Bardzo często producenci piszą na opakowaniach swoich produktów różne rzeczy, które często nie mają za wiele wspólnego z rzeczywistością. Ponadto procentowe deklaracje (w stylu 98% naturalnych składników) to nie jest gwarancja, że mamy do czynienia z naturalnym kosmetykiem. Przeciętny kosmetyk, szczególnie gdy uwzględnimy wodę, może mieć 90% składników naturalnych. Nie oznacza to, że dany kosmetyk jest naturalny. Diabeł tkwi w szczegółach. Chodzi o ten 1, 2, 3 %, których brakuje do tych 100. Tam należy sprawdzić, czy mamy do czynienia z kosmetykiem naturalnym.

Filozofia i założenia kosmetyków naturalnych to dużo składników roślinnych, mało składników chemicznych, brak składników kontrowersyjnych, nad którymi prowadzone są badania, czy mogą być szkodliwe, powodować alergie, zaburzać gospodarkę hormonalną. W kosmetykach naturalnych nie chcemy takich składników. Ma tam być tylko chemiczne minimum – konserwanty, które są zaakceptowane przez producentów kosmetyków naturalnych i organizacje certyfikujące takie kosmetyki. 

Nie ma niestety regulacji prawnych, które zakazywałyby stosowania przez producentów opisów na opakowaniach, że ich produkty są eko czy bio. Wszystkie kosmetyki – naturalne, konwencjonalne, dermokosmetyki i inne – podlegają temu samemu prawu i muszą spełnić ogólne wymagania co do produktów kosmetycznych. 

Co zrobić, by nie dać się nabrać?

Po pierwsze nie dajemy się złapać na hasła „eko, bio, naturalne” – one nic nie znaczą, każdy producent może sobie coś takiego napisać na opakowaniu. 

Druga kwestia – certyfikaty dla kosmetyków naturalnych. Jednym z nich jest Ecocert, należący dzisiaj do grupy Cosmos, w której są jeszcze mniej znane certyfikaty – BDIH, ICEA, Soil Association, Cosmebio. Jeżeli zobaczymy na opakowaniu znaczek, a pod spodem Cosmos Natural czy Cosmos Organic, to wiemy, że mamy od czynienia z kosmetykiem naturalnym. 

Inny znany na naszym rynku certyfikat to NaTrue. Z niego korzysta np. Alterra, marka własna Rossmanna. Do Polski wkracza też sieć drogerii DM ze swoją marką własną Alverde, która również korzysta z tego certyfikatu. 

W ciąży należy zachować szczególną ostrożność

W ciąży musimy wejść na wyższy poziom i być jeszcze bardziej wybredne w wyborze kosmetyków. Sam certyfikat może nam czasami nie wystarczyć. Wiele kobiet nie znosi wielu zapachów w ciąży. Wtedy należy wybierać kosmetyki, które nie mają żadnego zapachu. Kosmetyki naturalne mogą mieć naturalną kompozycję zapachową, czyli np. zapach, który składa się z olejków eterycznych, izolatów, absolutów. Jeśli więc nie chcesz, żeby Twój kosmetyk pachniał, sprawdź w składzie, czy występuje Parfum i unikaj go. 

W ciąży należy często smarować ciało olejami, masłami, balsamami. To bardzo pomaga rozciągającej się skórze. Dominika poleca smarowanie się kosmetykami dla dzieci, których później będziemy używać w pielęgnacji naszych noworodków i później niemowlaków. Przyszła mama przyzwyczai się w ten sposób do konsystencji i sprawdzi na własnej skórze, czy kosmetyk jest w porządku. 

Kosmetyki dla niemowląt według Dominiki powinny być bez absolutnie żadnego zapachu. Taką linię dla dzieci oferuje np. marka Naturativ. To jedyna polska marka, która ma certyfikat NaTrue. 

Kilka słów o certyfikacji

Producent kosmetyków musi wydać niemałe pieniądze na to, żeby zdobyć certyfikat. Każdy kosmetyk z osobna musi mieć osobno certyfikat, nie można uzyskać certyfikatu na całą linię kosmetyków. Dlatego tak ważne jest sprawdzanie obecności logo na każdym opakowaniu i najlepiej również składu. Szczególnie gdy nie znamy jeszcze danego producenta i nie wiemy, czego się spodziewać. Może być tak, że z danej linii pod nazwą np. „natura” trzy kosmetyki mają certyfikat, a dwa nie, bo przykładowo mają sztuczne zapachy.

Licencję na używanie logo certyfikatu otrzymuje się tylko na rok. Po roku jest audyt, sprawdza się, czy producent nie zmienił receptury i czy kosmetyk dalej spełnia standardy – za to również trzeba zapłacić. 

Certyfikaty wymagają, aby jakaś część składu kosmetyków pochodziła z upraw ekologicznych, więc nawet jeśli jakiś kosmetyk ma same składniki naturalne, nie dostanie certyfikatu, jeśli wszystkie składniki pochodzą z upraw konwencjonalnych. Również sztuczny zapach dyskwalifikuje kosmetyk z ubiegania się o certyfikat. 

Kolejna rzecz to opakowanie – musi się ono nadawać do recyklingu. Może być plastikowe, ale musi nadawać się do powtórnego przetworzenia. 

Jakie kosmetyki stosować w ciąży? 

Pamiętaj, że to, że jesteś w ciąży, nie oznacza, że musisz używać kosmetyków dedykowanych ciężarnym. Zwykłe nierafinowane organiczne masło shea doskonale się sprawdzi do smarowania skóry w ciąży – ma właściwości regenerujące i uelastyczniające. Ma stałą konsystencję, ale wystarczy wziąć odrobinę i rozgrzać w swoich dłoniach, a się rozpuści. Z gotowych kosmetyków Naturativ ma fantastyczny krem zapobiegający powstawaniu rozstępów. 

W przypadku dezodorantów należy unikać aluminium. Naturalne dezodoranty z certyfikatem są oparte o alkohol, olejki eteryczne, sodę oczyszczoną, kwasy, olej kokosowy. Mają różne konsystencje – w kulce, w sztyfcie, sprayu. Tych produktów jest coraz więcej i bez większego trudu można znaleźć dla siebie coś odpowiedniego. 

Dominika używa kilku dezodorantów, bo mają różną moc. Ma takie, które lepiej sobie radzą z hamowaniem zapachu czy wydzielaniem potu i takie, które sprawdzą się tylko podczas mało intensywnych dni w domu. Używa ich na zmianę, w zależności od potrzeb. 

Jeżeli chodzi o sodę oczyszczoną, wiele osób narzeka, że po dłuższym czasie może podrażniać. Absolutnie nie nadaje się po depilacji. Dezodoranty z sodą są naprawdę skuteczne. Występują najczęściej w słoiczkach – należy wyjąć odpowiednią porcję i posmarować skórę pod pachą. Marka Schmidt’s produkuje natomiast takie dezodoranty w sztyfcie i one podrażniają mniej. 

Kosmetyki z apteki

Nie ma żadnych odrębnych badań dla kosmetyków sprzedawanych w aptekach, nie muszą spełnić żadnych dodatkowych badań, żeby się tam znaleźć. Są koncerny farmaceutyczne, które produkują i leki, i kosmetyki. Kosmetyki ich marek możemy spotkać w wielu aptekach. Dermokosmetyki to nie jest żadna inna kategoria, nie są ani zdrowsze, ani lepsze, ani pozbawione alergenów czy szkodliwych składników. Absolutnie nie. 

Często jest wręcz przeciwnie. Bardzo wiele kosmetyków, które możemy znaleźć w aptekach zawiera Propylparaben. Tymczasem polska ginekolożka Aneta Karwacka napisała pracę doktorską na temat Propylbarabenu. Jej konkluzja jest taka, że Propylparaben używany jako konserwant obniża rezerwę jajnikową kobiet. Nie powinien być więc stosowany przez kobiety, które planują zajście w ciążę i są w wieku rozrodczym. Obniżenie rezerwy jajnikowej jest bowiem procesem nieodwracalnym. 

Wiele parabenów zostało wycofanych z rynku kosmetycznego ze względu na swoją szkodliwość. Wciąż jednak są kosmetyki, które są zakonserwowane parabenami. To bardzo tanie konserwanty, dzięki którym krem może stać na półce 2-3 lata, dlatego są tak chętnie stosowane przez producentów. Dominika unika kosmetyków z parabenami od wielu lat. 

Kosmetyki kolorowe w ciąży

Dzisiaj mamy bardzo duży wybór kosmetyków kolorowych z certyfikatami. Na przykład marka Madara ma certyfikat Ecocert i ma świetną kolorówkę. Godne uwagi są także marki tworzone przez makijażystki, np. przez Gucci Westman. Po 20 latach pracy jako makijażystka pracująca z kosmetykami konwencjonalnymi stworzyła markę kosmetyków naturalnych, co dla Dominiki jest znamienne. Marka Westman Atelier jeszcze nie jest dostepna w Polsce. Z tych dostępnych bardzo dobra jest francuska marka Couleur Caramel. 

W konwencjonalnych maskarach do rzęs występują syntetyczne woski. W kosmetykach naturalnych występują woski naturalne, które jednocześnie są odżywcze. 

Jeżeli chodzi o lakiery po paznokci, dzisiaj jest spory wybór tych nietoksycznych. Toksycznym składnikiem jest np. formaldehyd, który w Unii Europejskiej jest zakazany, ale np. wciąż jest stosowany w Stanach Zjednoczonych. Inne toksyczne składniki, które mogą występować w lakierach do paznokci to żywice formaldehydowe czy toluen. Dobrym trendem jest również tworzenie wegańskich lakierów do paznokci. Nie mają one szkodliwych składników, jest to więc bardzo dobry kierunek. 

Dominika poleca jednak wstrzymanie się z malowaniem paznokci w okresie ciąży. Tak samo jak z farbowaniem czy rozjaśnianiem włosów. 9 miesięcy to wcale nie tak długo.

Kosmetyki dla noworodków

Zalecenia co do kąpieli noworodków w ostatnich dekadach mocno się zmieniły. Najpierw zalecano kąpiele codzienne, później co dwa dni, a teraz najlepiej raz w tygodniu, a codziennie tylko pupę i miejsca intymne. Nie należy używać żadnych mydeł, wystarczy sama woda. Noworodek nie potrzebuje żadnej pielęgnacji. Jeżeli chcesz coś używać, dodaj do wanienki z wodą np. olej migdałowy, nic więcej. Oliwka z parafiną to placebo, nie zaszkodzi, ale też na nic nie zadziała. 

Jeżeli chodzi o oliwki jako produkt do smarowanie ciała, to też nie musimy ich używać. Pomagają one jednak przy masażu maleństwa, a jak wiadomo, dotyk rodziców jest dla niego bardzo ważny. Nie chodzi więc o żadną pielęgnację, tylko o tę bliskość. Możemy do tego celu używać wspomnianego już oleju migdałowego lub naturalnych oliwek dla dzieci, które są mieszanką olejów roślinnych, takie produkty ma np. Weleda. Mają oni także fajną serię dla kobiet w ciąży, mają certyfikat NaTrue. 

Kolejne kosmetyki – kremy z filtrem. Przede wszystkim w pierwszym roku życia dzieci powinny przebywać wyłącznie w cieniu, to jest najlepsza ochrona. Po roku można zacząć używać kremów z filtrem, które powinny być filtrami mineralnymi, a nie chemicznymi. W ciąży również najlepiej w ogóle się nie opalać, ale gdy to konieczne, można używać oczywiście kremów z filtrem, np. marki Alphanova Sun – ma certyfikat Cosmebio. 

Nowordek, który ma pięć włosków na krzyż nie potrzebuje również szamponu. Rodzice często wpadają w panikę, gdy dziecko ma ciemieniuchę. Nie należy panikować, wystarczy myć wodą, wyczesywać delikatnie i w końcu zniknie. Nadmierne mycie może być przyczyną różnego rodzaju alergii, atopii, nie ma więc sensu nadużywać kosmetyków do mycia. 

Ceny naturalnych kosmetyków

Wszytsko zależy od skali. Alterra, czyli marka własna Rossmanna jest dowodem na to, że kosmetyk certyfikowany może być bardzo tani. Jest to jednak duża fabryka, duża sieć drogerii, dużo kupujących, stąd tania cena. Dla małych manufaktur, które mają niewielką produkcję certyfikat będzie droższy do uzyskania. 

Nie jest tak, że naturalne kosmetyki z certyfikatem muszą być drogie, to zależy od wielu czynników. Jeżeli w produkcji wykorzystano więcej składników z upraw ekologicznych, takie kosmetyki będą droższe. Rozpiętość cenowa może być tak różna jak w konwencjonalnych kosmetykach. 

Pasty do zębów

Certyfikaty ekologiczne nie zabraniają fluoru w pastach do zębów. Najnowszy nabytek Dominiki to pasta do zębów Colgate, która ma certyfikat Ecocert. Na co dzień używa na zmianę – raz pasta z fluorem, raz bez. Jeżeli chodzi o córkę Dominiki, dopóki nie nauczyła się wypluwać, używała pasty bez fluoru, bo tak zaleciła jej dentystka. Teraz używa już pasty z fluorem, ale również na zmianę z tą bez. 

Jeśli używasz płynu do płukania ust, zwróć uwagę, czy ma fluor. Jeśli tak, warto, żeby pasta do zębów go nie miała, bo to może być już za dużo. Są różne kontrowersje wokół fluoru, jednak większość dentystów stoi na stanowisku, że jest on potrzebny. Należy jednak uważać, żeby tego fluoru nie dostarczyć za dużo. 

Zwracaj uwagę na to, jakich kosmetyków używasz w ciąży. Sprawdzaj, dopytuj, weryfikuj. Dla nowordka używaj jak najmniej produktów, najlepiej również tych naturalnych i z certyfikatami. Zadbasz w ten sposób nie tylko o siebie i dziecko, ale także o planetę.